Guma olejoodporna na uszczelki i podkładki

Jednym z rodzajów materiałów stosowanych do produkcji uszczelnień jest guma olejoodporna NBR.
W naszej ofercie mamy płyty wykonane z tego materiału. Poniżej krótka charakterystyka:
Guma NBR – Kauczuk akrylonitrylo – butadienowy (ang. nitril butadien scrubber), popularnie zwany gumą olejoodporną, jest chętnie stosowanym półproduktem gumowym do produkcji podkładek i uszczelek pracujących statycznie w stanie nie rozciągniętym oraz innych elementów w pompach (np. powłoka NBR pokrywa dyfuzory w pompach bardziej odpornych na ścieranie).

Guma NBR bardzo dobrze spisuje się w warunkach ścisku i znacznych ciśnień pracy. Używana jest do amortyzacji maszyn wirujących, na uszczelnienia,

. Wykorzystywana jest także do produkcji węży ssawnych i tłocznych do transportu olejów.

Popularność gumy NBR wypływa z dobrych parametrów użytkowych tego materiału a zdecydowanym atutem jest tutaj doskonała odporność na smary i oleje. Dostępne na rynku płyty gumowe wulkanizowane z mieszanek gumowych NBR mogą być produkowane bez przekładek tkaninowych lub z 1 lub 2 przekładkami. Przekładka tkaninowa wzmacnia wytrzymałość mechaniczną wyrobu.

Guma NBR może być stosowany z powodzeniem min przy pompach do:
amoniaku, acetylenu, płynu chłodniczego, butanolu, kwasu cytrynowego, ropy naftowej nieprzetworzonej, detergentów, oleju napędowego, benzyny, glikolu, metanolu, gazu ziemnego, kwasu salicylowego, wody morskiej, ścieków, olejów roślinnych.

Elastomer NBR nie nadaje się z kolei do użycia w konstrukcji maszyn do acetonu, krezolu, niektórych freonów, wody utlenionej, kwasu azotowego, ozonu, fenolów, pary wodnej, kwasu siarkowego, toluenu, większości rozpuszczalników, benzenu, chlorków, olejku sosnowego, styrenu, polipropylenu.

Płyty olejoodporne NBR mogą być używane w zakresie temperatur od -40 do 70oC.

Wymagania techniczne gum.

Twardość H oSHa 65 ± 5
Wytrzymałość na rozciąganie 5 MPa
Wydłużenie względne % min. 200
Odporność na działanie oleju ASTM II po 24h zmiana masy, % ±10

N składzie dostępna jest guma olejoodporna NBR w postaci rolki o szerokości 1200 mm, grubości 3mm, 4mm, 6mm. Więcej o uszczelnieniach na blogu – http://szlifierkawiertarka.pl/uszczelnienia-rodzaje-i-technologie

Ochrona dróg oddechowych część 2 ga.

Pojawiły się w ostatnich latach bardzo skuteczne materiały filtracyjne, uzyskiwane z włókien sztucznych metodą wydmuchu w strumieniu gorącego powietrza (tzw. materiały pneumotermiczne). Fundamentalnym mechanizmem filtracji jest w nich mechanizm oddziaływań elektrostatycznych pomiędzy naładowanym materiałem filtracyjnym i odmiennie naładowanymi cząstkami aerozolu. Filtry wykonane z tego półproduktu są bardzo wydajne gdy bada się je metodą chlorku sodu, szybko natomiast tracą swoje cechy filtracyjne gdy kropelki reozolu neutralizują ładunek na włóknach. Efekt ten uwidacznia się w teście mgły olejowej, ale dopiero w trakcie dłuższego testu.

https://domtechniczny24.pl/maska-przeciwpy%C5%82owa-secura-2000-dust-silikon.html

Są na rynku filtry oznaczone jako P2 niewytrzymujące testu mgły olejowej.
Dla rozróżnienia, czy filtry nadają się jedynie do filtracji cząstek stałych (pyłów i dymów) czy również cząstek ciekłych (mgieł) wprowadza się obecnie oznakowanie rozróżniające podklasy: P2S dla pyłów i dymów oraz P2SL dla pyłów, dymów i mgieł. Co gorsza zaczyna sobie torować drogę na rynek również podklasa P3S.
Dla zestawienia można podać, że USA stale trzyma się swojej krajowej klasyfikacji filtrów i używa dodatkowych testów dla ich oceny. Klasy filtrów wg standardów USA to:

przeciwko pyłom o NDS nie mniejszym niż 0,05 mg/m3
przeciwko dymom o NDS nie mniejszym niż 0,05 mg/m3
przeciwko mgłom o NDS nie mniejszym niż 0,05 mg/m3
przeciwko pyłom, dymom i mgłom o NDS mniejszym niż 0,05 mg/m3
przeciwko pochodnym radonu
przeciwko pyłom i mgłom zawierającym azbest.

1.3. „Wskaźnik ochronności”

Czy opisane do tej pory charakterystyki filtrów pozwalają na dostosowanie ochrony układu oddechowego do jednoznacznego zagrożenia toksycznym aerozolem?
Nie, gdyż własności filtrów nie są do tego celu wystarczające. Ważna jest budowa części twarzowej (maski, półmaski), a więc sprzętu kompletnego. Toksyczny aerozol może przedostać się do dróg oddechowych na dwa sposoby:

1 Przenikając prze materiał filtracyjny
2 Przeciekając przez nieszczelności pomiędzy maską (półmaską) i twarzą.

Pierwszą drogę opisaliśmy, a więc możemy z dużą dokładnością obliczyć ilość wnikającego aerozolu, znając jego postać i wyniki testów chlorku sodu i mgły olejowej. Ilość aerozolu wnikającego drugą drogą da się oszacować jedynie statystycznie, badając reprezentatywną grupę użytkowników przez badanie przecieku.
I tu rada zakładając półmaskę, panowie golimy twarz się dokładnie!! Z popularną obecnie brodą lub kilkudniowym zarostem nie można używać półmasek!!!

Generalnie szacuje się, że:

– Przez nieszczelności półmaski jednorazowej może wniknąć nie więcej niż: 5 % aerozolu – dla półmaski klasy P1, 4 % – dla półmaski klasy P2 i 0.95 % dla półmaski klasy P3
– Przez nieszczelności półmaski wielorazowej (części twarzowej) nie więcej niż 2 %
– Przez nieszczelności pełnej maski nie więcej niż 0,05 %

Jeżeli dodamy „przeciek” materiału filtracyjnego i „przeciek” części twarzowej to otrzymamy tzw. „przeciek całkowity”. Jeżeli podzielimy 100 % przez tą wartość to uzyskamy krotność zmniejszenia stężenia przed i za maską czyli tzw. „wskaźnik ochronności”.
Jeżeli przyjmiemy, że pod maską może być stężenie równe co najwyżej NDS, to wartość „wskaźnika ochronności” obliczy nam automatycznie maksymalną wielokrotność NDS w powietrzu poza maską.

Są to oczywiście liczby szacunkowe, otrzymywane z marginesu bezpieczeństwa dla większości klientów. Proszę skierować uwagą na słowo „większości”. Jeżeli nie rozpatrzymy dopasowania danej maski (półmaski) do naszej twarz, to możemy być tę fatalną mniejszością. Proszę dodatkowo zwrócić uwagę, że producent może poręczać większą ochronność maski, niż to wynika z granicznych wartości przecieków. Jeżeli wytwórca zaręcza, że jego filtry P2SL mają efektywność 99,9 %, a nie 94 % jak wymaga norma, to przyjmując, że np półmaska ma 2 % przecieku a filtr 0,1 % uzyskujemy wskaźnik ochronności:

100/(2+0,1) = 47,6 a nie 100/(2+6) = 12,5

Tak postąpiła firma „SECURA” ze swoim filtrem P2SL.

2. ROBLEMY PRAKTYCZNEGO DOBORU OCHRON UKŁADU ODDECHOWEGO

Aby wymieniony na początku producent lub spredawca ochron układu oddechowego mógł, bez najmniejszych niejasności polecić dany model maski lub półmaski musiałby od potencjalnego kontrahenta otrzymać przykładowo taki komunikat: „mam zagrożenie ołowiem w postaci dymu tlenku ołowiu o stężeniu 1 mg/m3”.
W ten sposób klient określiłby:
rodzaj substancji toksycznej (ołów),
rodzaj i wielkość cząstek (cząstki stałe o rozmiarze submikronowym),
stężenie (1 mg/m3).
Producent znając NDS dla tlenku ołowiu (0,05 mg/m3) mógłby stwierdzić, że konieczna jest ochrona zmniejszająca to stężenie 20 razy.

W tym przypadku stosując półmaskę (2 % przecieku) ze zwykłym filtrem (6 % przecieku) uzyskalibyśmy 12,5 krotne obniżenie stężenia. Nie zmieniając rodzaju ochrony (półmaska) ale stosując filtr o przecieku 0,1 % uzyskujemy 47,6 krotne obniżenie stężenia. Mamy więc alternatywę: wykorzystać standardowy filtr klasy P3 w pierwszym przypadku (0,01 % przecieku) i 49,8 krotne zmniejszenie stężenia o oporach początkowych 420 Pa lub filtr klasy P2SL o podwyższonej skuteczności i oporach 180 Pa. W drugim przypadku osiągamy podwyższony komfort oddychania i niższą cenę.

Bardzo rzadko, możemy od ewentualnego użytkownika uzyskać tak precyzyjne sformułowanie problemu. Częściej natrafiamy się z następującą informację: „pracuję w galwanizerni i mam 15 krotne przekroczony NDS dla chromu”.
Reakcja na takie zapytanie wymaga już dużej wiedzy u dystrybutora. Musi on wiedzieć w tym wypadku, w jakiej formie występuje chrom w powietrzu w galwanizerni. Znając rodzaj realizowanych tam operacji musi on szukać ochrony przed aerozolem ciekłym. I znowu – jeżeli wybierze półmaskę ze standardowym filtrem P2SL to zapewni 12,5 krotne zmniejszenie stężenia; jeżeli założy standardowy filtr P3 – 49,8 krotne, a jeżeli filtr P2SL o przecieku 0,1 – 47,6 krotne.

Proszę zwrócić uwagę, że w obu tych przypadkach granicą wskaźnika ochronności dla filtrów o dużej efektywności (0,1 % lub 0,01 % przecieku) narzuca efektywność dopasowania półmaski o wartości 2 % przecieku. Przekroczenie progu ok. 50 krotnego obniżenia stężenia wymaga zastosowania pełnej maski: (0,01 % przecieku filtr i 0,05 % maska) daje graniczną wartość wskaźnika ochronności 1666). Jeszcze więcej wiedzy wymaga od dystrybutora rozwiązanie problemu: „pracują w lakierni i potrzebują ochrony układu oddechowego”.

Jeżeli doświadczony dystrybutor nie zada w tej sytuacji serii dodatkowych pytań ustalających rodzaj zagrożenia, to może przyczynić się nawet do wypadku śmiertelnego. Jeżeli nie mogąc ustalić szczegółów przeprowadzi następujące rozumowanie: prawdopodobnie jest tam lakierowanie natryskowe, mamy więc zarówno aerozol ciekły lakieru w rozpuszczalniku organicznym oraz rozpuszczalniki organiczne w postaci par i gazów. Jedynym rozwiązaniem jest w tej sytuacji zalecenie pełnej maski z wkładami chemicznymi typu A. Jeśli może otrzymać jakieś dane o występujących zagrożeniach może na podstawie osiągniętego wskaźnika ochronności zalecić półmaskę z wkładami A1 i filtrami P2SL.

Pierwsza część i wiele innych informacji na stronie http://warsztattechnika.pl/index.php/artykuly-bhp

3. PODSUMOWANIE

Bazowym kryterium wyboru ochron są aktualnie wytyczne wynikające z norm. W charakterze ochron przed aerozolami toksycznymi jedynie wytyczne to granica wartości NDS-ów dla poszczególnych klas filtrów (2 mg/m dla klasy P1, do 0,05 mg/m dla klasy P2 i poniżej 0,05 mg/m dla klasy P3).399

Takie „mechaniczne” kryteria, jak staraliśmy się unaocznić, nie prowadzą do wyboru optymalnej ochrony. W naszej ocenie znacznie lepszym algorytmem wyboru ochrony jest konsekwentne trzymanie się analizy „wskaźnika ochronności”. Dalej lepszym sposobem jest wprowadzenie konsekwentnego systemu dobierania ochron do każdej sytuacji. Taką droga dobiera się ochrony w USA. Opracowano tam algorytmy: NIOSH Respirator Decision Logic, który prowadząc potencjalnego użytkownika krok po kroku, naciska go do coraz bardziej skrupulatnego określenia rodzaju zagrożenia i do kolejnego odrzucania ochron, które w danej sytuacji nie spełniają swojego zadania.

Na podstawie Art dr. inż. Włodzimierza Piłacińskiego, inż. Jana Michalaka

Filtr naturalny do basenu projekt własny.

Witam

Dzisiaj temat filtr biologiczny do basenu w ogrodzie. Jest to pierwszy projekt rozwojowy.

Trochę czasu minęło zanim zabrałem sie do napisania tego tematu. Powód był jeden, w pierwszej kolejności musiałem skonstruować samoczynny filtr, zainstalować go i poczekać na wynik. Bo nie sztuką jest coś skonstruować, sztuką jest by to coś zadziałało i spełniło swoją rolę.
Ale od początku.
Od 9 lat latem rozkładamy basen ogrodowy. Basen jest dość duży, o objetości prawie 9 metrów sześciennych wody. Stoi w szklarni. Rok w rok borykaliśmy się z problemem czystej wody, trzeba było sypaś chlor do basenów, i co dziennie czyścić filtr. Rezultaty zawsze były mizerne i trzeba było co najmniej raz w sezonie wylewać wodę. Problemem stanowiły przede wszystkim glony, osad na dnie i duże ilości chloru, a nie chciałem, żeby dzieci moczyły się w takiej wodzie. Postanowiłem coś z tym zrobić.
Kiedyś miałem oczko wodne i zastosowałem filtr biologiczny, który doskonale dawał sobie radę z filtrowaniem wody. Budowa była prosta, warstwa filtracyjna, na której bakterie przerabiały organiczne części na nim. azot oraz wierzba, która ten azot ( oraz inne składniki) pobierały z wody poprzez rozwinięty system korzenny.

Teraz się trochę zatrzymam i podam garść informacji. Glony rozwijają się wtedy, kiedy w wodzie mają pokarm: azot, fosfor, potas i inne mikro i makro składniki. Te składniki są systematycznie dostarczane do wody z skóry kąpiących się i z powietrza. Jednak glony w odróżnieniu od roślin, nie mają możliwości gromadzenia minerałów. Trzeba stworzyć warunki niedoboru podstawowych minerałów, aby glony i inne drobnoustroje nie mogły się rozwijać, lub ich rozrost został zahamowany. Tutaj z pomocą przychodzi wierzba, a właściwie jej system korzeniowy, który z wody absorbuje mikro i makro elementy.

Typowym problemem w konstrukcji bezobsługowego filtra do basenu jest pojemność tego filtra w stosunku do pojemności wody w basenie i szybkość przepływu wody.
Przyznam, że nie miałem pojęcia jak do tego podejść i działałem po omacku.
Wstępnym założeniem było:
Filtr ma być estetyczny, bezobsługowy i tani w produkcji i eksploatacji.

Jako filtr posłużył mi plastikowy pojemnik na deszczówkę o pojemności 265 litrów – Woodcan kolor brązowy. Wsad to rurka karbowana bezbarwna 10mm i 20 mm i keramzyt ogrodowy.
Filtr zasila pompa wodna do CO o mocy 90 W. Pompa ma 3 stopnie regulacji.

Filtrowanie będzie się odbywać z dołu do góry. Ten kierunek jest ważny, ponieważ w takim układzie następuje samoistne osadzanie się większych cząstek na wszadzie filtracyjnym. Natomiast w przeciwnym kierunku następowało by samoistne wypłukiwanie osadu.

Woda jest zasysana z dna basenu, przez rurę PCV 50 mm. Następnie pompa tłoczy ją do spodu zbiornika. Tutaj wykorzystałem gwintowane, oryginalne 2 wejścia w zbiorniku Woodcan.
Za pompą rozdzieliłem ją trójnikiem z szybkozłączkami do wody Geka. Poza tym przygotowałem zawór zwrotny 2″, z którego usunąłem część sprężyny, tak aby przepływ nie był dławiony. Zawór zamontowałem na wylocie pompy. To rozwiązane jest ważne, bo w moim przypadku powierzchnia wody w basenie jest niższa o około 25 centymetrów niż powierzchnia wody w filtrze. W przypadku zapowietrzenia lub braku prądu woda w filtrze opadła by i mogło by dojść do uszkodzenia systemu korzeniowego. Tego chciałem uniknąć.

Na dno zbiornika połozyłem 2 przecięte cegły dziurawki, a na nie wyciętą kratkę z tworzywa, tak aby górny wlot był 2-3 centymetry poniżej kratki. Na dodatek dziurawka jest ułożona tak, aby wpływająca woda tworzyła ruch wirowy wody w prawo lub w lewo. Powoduje to odśrodkowe osadzanie się większych zanieczyszczeń na ściankach pojemnika.
Na plastikową kratkę ułożyłem pocięte rurki 20 mm, które włożyłem w 3 warstwowe worki ogrodnicze. Worki uprzednio wymoczyłem bo potwornie śmierdziały.
Potem warstwa pociętych rurek 10 mm. Na to wypłukany keramzyt w workach 2-3 warstwowych.
Na wierzch wycięta ogrodowa kratka z tworzywa.
Całość przyciśnięta cegłą dziurawką tak, aby tafla wody nie zakrywała jej w całości.
Wylot wody jest zrobiony z wentylacyjnej rury 100 mm i króćca do łączenia rur. Wysokość wylotu jest dopasowana do wysokości basenu. W moim przypadku zrobiłem podest z cegieł i płyty OSB. Wylot z filtra jest o1 cm wyżej od górnej krawędzi rurki basenu. Taki spadek gwarantuje powolny wypływ wody, która spadając napowietrza wodę, co również jest ważne.
Ujście w zbiorniku wyciąłem o 4 cm mniejszy, czyli 6 cm. Następnie ogrzałem brzegi w około otworu, tu przydaje się opalarka z regulacja temperatury i dysza do opalarki szczelinowa. Kiedy brzegi byłu miękkie wcisnąłem króciec 100 mm, tak że w zbiorniku zrobił się kołnierz wywinięty do środka. Całość uszczelniłem silikonem. Po 2 dniach napełniłem wodą.

I tu zrobiłem pierwszy błąd. Bo nie przygotowałem sobie wcześniej ukorzenionych gałązek wierzby. Zanim wierzba wypuściła korzenie minęło około 30 dni i przez ten czas filtr nie działał tak jak powinien. Woda zrobiła się zielona i byłem załamany :(.
Następnym razem przygotuję, miesiąc przed planowanym uruchomieniem filtra stosowną ilość gałązek wierzby. Przycięte gałęzie ukorzenię w wiaderku i będą czekać przygotowane do pracy 🙂

Zanim filtr zaczął działać, byłem zmuszony dodać chlor i wytrącić glony preparatem do klarowania. Tu wpadł mi do głowy świetny sposób odkurzania basenu. Bo jak wiadomo, wiatr prędzej czy później naniesie pyłu, nasion, owadów i trzeba będzie to wszystko usunąć z dna basenu. Ja jak dodałem klaru to miałem sporo osadu na dnie. Do systemu odkurzania posłużył mi króciec wlotowy PCV 50 mm, do niego wcisnąłem 5-cio metrowy wąż do odkurzacza Dedra. Długość jest taka, że obejmuję całą powierzchnię basenu. Na końcu rury jest osadzona normalna szczotka do odkurzania z włosiem, usztywniona rurką z tworzywa. Odkurzanie wykorzystuje siłę ssąca pompy tak, że bez problemu zasysa cały osad z dna basenu. Odkurzanie trzeba wykonywać 1-2 razy w tygodniu. Jak była niezwykle duża ilość osadu, to woda po odkurzaniu lekko zmętniała, ale na drugi dzień była już czysta.

Więcej fotek na stronie – http://domtechniczny24.net/index.php/poradnik-domowego-majsterkowicza/168-filtr-do-basenu-ogrodowego

Filtr mojej budowy zaczął działać po 60 dniach. Myślę, że gdybym miał przygotowaną ukorzenioną wierzbę to wystarczyło by 20-30 dni na wytworzenie równowagi biologicznej w filtrze.
W tej chwili woda jest cały czas klarowna, raz na tydzień odkurzam dno.
Filtr będzie funkcjonował do jesieni, po wylaniu wody z basenu będę musiał go wypłukać. Ponieważ wkłady są w workach, nie przewiduję większych kłopotów. Na jesień napiszę jak mi poszło.
Pozdrawiam

Nowości pod koniec wakacji 2018

Dzień dobry

W ostatnim czasie dużo zmieniliśmy w naszym sklepie internetowym. Przede wszystkim przeszliśmy na wersję responsywną. Można teraz prościej i przejrzyściej dokonywać zakupów w naszym sklepie z telefonów i tabletów. Ma to wyjątkowe znaczenie, bo coraz częściej konsumenci korzystają z tego typu urządzeń mobilnych. Samo przejście miało też negatywny wpływ na naszą sytuację w wyszukiwarce, tak że straciliśmy wiele. Jednak nie narzekamy jednak i cały czas pniemy się w górę. Nowa platforma sklepowa dała nam też możliwość nieograniczonego rozbudowania naszej oferty, co systematycznie czynimy.

I tak wprowadzamy zapomniany przez nas segment produktów do stacjonarnego zabezpieczenia mienia. Chodzi mi o sejfy, skrytki ścienne, kasetki i szafy na broń. Będziemy się opierać na produktach polskiej firmy Metalkas. Produkują oni nadzwyczaj szeroką gamę towarów w wszystkich klasach bezpieczeństwa i z sporą gamą opcji typu zamki szyfrowe i inne.
Głównymi produktami będą tu kasetki z pojedynczym dnem z certyfikatem IMP, kasetki z podwójnym dnem, sejfy gabinetowe i skrytki ścienne, oraz szafy i sejfy na broń zw klasie przynajmniej S1.

Następną grupą, którą w ostatnim czasie rozbudowaliśmy są łączniki przewodów pneumatycznych, złączki gwintowane i szybko złączki i złączki do powietrza i wody – https://domtechniczny24.pl/armatura-pneumatyczna.html .

Posiadamy w naszym magazynie większość z złączki z tworzywa do benzyn i olejów, złączki do powietrza z mosiądzu: trójniki do węży z mosiądzu i tworzywa – w kształcie y i w kształcie t, łączniki do węży w rozmiarach od 6mm do 12 mm.

Instalacje do przesyłu powietrza i cieczy to także węże. Do tej pory opieraliśmy się na wężach do powietrza z PCV. Są to przyzwoite polskie zbrojone węże, z jedną główną wadą i z jedną główną zaletą. Zacznę od zalety: to niska cena, w dalszym ciągu bardzo waży wyznacznik w czasie zakupów. Jednak niewystarczający, i tu pojawia się wada węży z PCV: utwardzają się w niskich temperaturach i pod wpływem oleju zawartego w powietrzu. W przypadku instalacji mobilnych ma to nader negatywny skutek, wystarczy:

– kilkudniowa praca małym narzędziem np: szlifierka pneumatyczna lub pistolet do malowania i przekonamy się jak bardzo nieergonomiczne jest takie połączenie.
– albo że kilkakrotnie przejedzie po nich samochód i wąż może się rozwarstwić.
– do tego prawie zawsze twardy wąż rozszczelnia się przy szybkozłączce od strony narzedzia, bo jest wielokrotnie wyginany w różnych kierunkach.
Wyjściem są węże gumowe z zewnętrzną warstwą z gumy EPDM. Jest to guma odporna na czynniki atmosferyczne, niskie i wysokie temp. Takie węże przez długi okres czasu zachowują elastyczność i są odporne na intensywną eksploatację w strefie średniego natężenia ruchu pieszego i kołowego. Przy czym należy pamiętać aby węże do powietrza umieszczać w rynnach ochronnych przecinających ciągi komunikacyjne.
Innym rozwiązaniem jest spiralny wąż do powietrza, wykonany z poliuretanu lub zwijadło do węża PU lub do węży gumowych. Na rynku są tańsze i droższe wersje, różnią się one składem. Te tańsze są wytworzone z mieszanki poliuretanu z innym tworzywem i są gorszej jakości. Mam na myśli mniejszą elastyczność i odporność na uszkodzenia mechaniczne. Różnica jest również w złączach, tańsze węże mają słabej jakości i przepustowości złączki. Natomiast zwijacz do przewodu powietrza pozwala błyskawicznie usunąć przewód po skończonej pracy. Zwijacz to inaczej bębęn z nawiniętym na niego wężem, zwijany siłą sprężyny umieszczonej w jego wnętrzu. W naszym magazynie prowadzimy zwijacze ECONO i Adlera. Są to artykuły przeznaczone do warsztatów samochodowych i lini produkcyjnych o niskim natężeniu pracy.
To tyle pozdrawiam Mariusz

Uszczelki odporne na wysoką temperturę

Dzień dobry
Następnym półproduktem na uszczelki i uszczelnienia są produkty na bazie włókna szklanego.

Włókna szklane powstają w procesie wydłużania rozgrzanego szkła w pasma o jednakowej średnicy, pokryte specjalną powłoką (preparacja) o niekończącej długości lub w formie włókien ciętych i odcinkowych. Włókno szklane w postaci pociętych odcinków jest produktem wytworzonym ze szkła boro glinokrzemianowego zawierającego poniżej 1 % alkaliów.

Produkty wzmocnione włóknem szklanym są odporne na procesy starzenia, warunki atmosferyczne, substancje chemiczne i są niepalne. Odznaczają się wysokim czynnikiem sprężystości, który polepsza parametry mechaniczne tworzywa .
Produkty wzmocnione włóknem szklanym należą obecnie do rozwojowych materiałów konstrukcyjnych i są coraz szerzej wykorzystywane w przemyśle lotniczym i kosmicznym, budowie statków, przemyśle samochodowym,przemyśle wojskowym i elektrotechnicznym jak również w branży sportowej i rekreacyjnej.

Włókna szklane występują w dwóch postaciach: ogólnego zastosowania oraz specjalistyczne. Większość wytwarzanych włókien szklanych to wyroby ogólnego zastosowania. Tego rodzaju włókna szklane są nazywane szkła typu E. Pozostałe włókna szklane są typu premium – specjalnego przeznaczenia. Wiele z nich, jak typu E, mają symbol literowy określający specjalne właściwości.

Oznaczenia literowe
E- electrical – niska przewodność elektryczna
S- strenght – wysoka wytrzymałość
C- chemical – wysoka wytrzymałość chemiczna
M- modulus – wysoka sztywność
A- alkali – wysoko zasadowe lub sodowo – wapienne szkło
D- dielectric – niska stała dielektryczna

Włókna szklane ogólnego zastosowania.

Do tej grupy zaliczamy włókna szklane ze szkła typu E. Są to włókna produkowane ze szkła glinowo – borowo- krzemowego, włókna te najczęściej stosowane są do wzmacniania kompozytów polimerowych. Ze względu na relatywnie mały koszt produkcji oraz dobrą dostępność, włókno typu E jest najbardziej rozpowszechnionym włóknem szklanym stosowanym w produktach termo- i duroplastycznych.

Włókna szklane specjalnego zastosowania.

Włókna szklane specjalistyczne mają obecnie duże znaczenie dla rynku. Wśród nich możemy wyróżnić włókna o wysokiej odporności na korozję (szkło ECR), w tym szkło AR Resistant- szkło alkalioodporne cyrkonowe (o zawartości tlenku cyrkoni ok. 16-19%) wykorzystywane w budownictwie w połączeniu z materiałami na bazie cementu, wysokiej wytrzymałości (typ S, R, Te), o niskiej stałej dielektrycznej (szkło typu D), włókna wysokiej wytrzymałości oraz włókna kwarcowe/ krzemionkowe używane w bardzo wysokich temperaturach.

Jednym z proponowanych przez nas produktów jest sznur do uszczelniania pieców, kominów.

Sznur do pieca – https://domtechniczny24.pl/sznur-szklany.html ( inaczej uszczelka kominkowa) jest to plecionka produkowana z wysokiej jakości włókien szklanych typu E. Uszczelnienie to występuje w przekroju okrągłym lub kwadratowym – w kolorze białym lub czarnym w średnicach od 4 mm do 20 mm. Dzięki stosowaniu przy produkcji technologii dziewiarskiej sznur kominkowy jest miękki i elastyczny, co w dużym stopniu ułatwia montaż w uszczelnianych powierzchniach. Uszczelnienie to mocowane jest do pokrywy specjalnym wysokotemperaturowym klejem bądź silikonem wysokotemperaturowym .

Dzięki zastosowaniu teksturowanej przędzy szklanej oraz specjalnego elastycznego splotu sznury te charakteryzują się następującymi właściwościami:
– odporność na temperaturę do 500 0C
– PH od 2 do 10
– p MPa 0,1
– duża elastyczność oraz łatwość dopasowywania się do uszczelnianych powierzchni
– wysoka odporność chemiczna

Pochodnym produktem jest taśma szklana samoprzylepna. Jest termoizolacją instalowaną pomiędzy szybą a ramą drzwiczek kominkowych. Taśma wykonana z nici teksturowanej ( skręcanej o dużej wytrzymałości ) ze szkła typu E. Specjalna technika produkcji analogicznie jak w przypadku sznurów kominkowych zapewnia wyjątkową miękkość i sprężystość taśmy. Warstwa samoprzylepna pozwala na bardzo szybki i wygodny montaż na szybach i ramach drzwiowych.

Co w praktyce oznaczają klasy bezpieczeństwa sejfów

Cześć
Charakterystyka oznaczeń klasy zabezpieczenia kas i sejfów.
W poniższym artykule postaram się objaśnić co one symbolizują. Albo czego nie oznaczają, chodź dla ewentualnych posiadaczy były by one nader istotne.

Sejfy to inaczej stalowe skrzynie, szafy służące do składowania depozytu i zabezpieczające przed ogniem i włamaniem.
Przeglądając ofertę kaset, sejfów i skrytek, spotkamy się z symbolami wskazującymi klasę zabezpieczenia. Certyfikację urządzeń w Polsce przeprowadza Instytut Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie.
I tak zgodnie z normą PN EN 14450 obowiązuje dwustopniowa klasyfikacja bezpieczeństwa. W zależności od wytrzymałości na włamanie przypisuje się im klasę S1 lub S2. Kasetki klas S1 i S2 są zaprojektowane do składowania min. biżuterii, broni krótkiej i amunicji,  czy ważnych dokumentów to inaczej kasetka na pieniądze.

W tych klasach występują z reguły lekkie sejfy meblowe i gabinetowe, czy też szafy na dokumenty niejawne oraz kasetki przenośne . Klasy S1 i S2 zaczynają wielostopniową drabinkę poziomów bezpieczeństwa urządzeń zabezpieczenia mienia.

Wyższe poziomy zabezpieczeń reguluje następna norma PN EN 1143-1, która opisuje sejfy i inne urządzenia zgodnie z 14 stopniową skalą, pod względem odporności na włamanie. Poziom bezpieczeństwa, jaki prezentuje dane urządzenie, warunkują wyniki specjalnych testów. Realizuje się je przy użyciu całej gamy narzędzi, efekt zaś otrzymuje się biorąc pod uwagę oba parametry – czas trwania włamania oraz rodzaj i liczbę użytych narzędzi.

Podział na klasy bezpieczeństwa urządzeń zabezpieczenia mienia określają polskie i europejskie normy. To one definiują warunki, zasady i wymagania, jakim powinny odpowiadać urządzenia. Często są dziwne i czytając je może nas ogarnąć fala śmiechu. Oto jeden przykład:

a) Jednym z kryteriów wyznaczającym normy dla bezpiecznych pojemników ( spełniających wymagania co najmniej klasy S1 według normy PN-EN 14450 ) jest wytrzymałość urządzenia na ataki narzędziami w punktach SU / TP. Brzmi profesjonalnie? Oto przykłady narzędzi do włamania i ich punktacja:

Nie ma tam informacji o grubościach ścianek ani sposobie kotwienia.

b) Szafa na dokumenty niejawne lub ściśle tajne klasy 3, powinna mieć między innymi: zamek wytrzymały na manipulację przez eksperta, używającego specjalistycznych narzędzi, przez okres 20 roboczogodzin. Tak tylko pytanie co to za ekspert? , który potrzebuje ponad 20 roboczogodzin żeby otworzyć zamek, i o jaki sprzęt chodzi? młotek i przecinak? Czy chodzi o ekspertów z Lock Technologies albo TOOOL? Bo ci to w kilka minut 98% zamków otwierają.

Dziwne, ale wracając do tematu.

Właściwą klasę ochrony można wybrać opierając się na nic niemówiących nam symbolach, lub na wartość depozytu. Tak, jest jeszcze jeden parametr mówiący, że jeżeli posiadasz określoną wartość depozytu to powinieneś zabezpieczyć ją sejfem o określonej klasie:

Klasa odporności na włamanie S1 do 45 tyś,
Klasa odporności na włamanie S2 do 90 tyś,
Klasa odporności na włamanie 0 do 228 tyś,
Klasa odporności na włamanie 1 do 456 tyś,
Klasa odporności na włamanie 2 do 684 tyś,
Klasa odporności na włamanie 3 do 1368 tyś,
Klasa odporności na włamanie 4 do 2280 tyś,

Wyliczenia kwot są dokonywane na podstawie wzoru jednostek obliczeniowych uwzględniających średnie dochody brutto. Tak na marginesie inne będą klasy w Polsce a inne w Niemczech. Czyli ten sam sejf będzie miał inną klasę w zależności kraju – dziwne? Być może ale zawsze jest to jakiś parametr i na pewno nam pomoże dokonać wyboru kasy. Info ze strony http://blacha.beep.com/

Są również solidnego testy, głównie w wyższych klasach jak np. upadek z 9 lub 15 metrów, albo podgrzewanie sejfu przez kilkadziesiąt minut w temp. ponad 1000 stopni itd.

Nieco innym przykładem będzie szafa lub sejf do składowania broni. Tu mamy problem nałożenia z góry przez ustawę przymusu przechowywania broni w szafach. I tak urządzenie do składowania broni powinien posiadać minimum klasę S1. Czy słuszne czy nie, ja nie dyskutuję trzeba mieć świadomość co się kupuje im tańsze tym leprze.

Na koniec: kupując „urządzenie do przechowywania” wiemy jedynie, że w wyższej klasie będzie ono miało bardziej skomplikowaną konstrukcję, większą liczbę wdrożonych zabezpieczeń, będzie droższe (bo badania i materiały kosztują) no i w rezultacie bardziej bezpieczne przechowywanie. Tak jak pisałem wcześniej najniższe klasy S1 i S2 to sejfy i kasy gabinetowe do przechowywania min. biżuterii, broni palnej i amunicji, pieniędzy, czy ważnych dokumentów..
W klasie zbezpieczenia 1-13 przed włamaniem produkowane są sejfy i kasy pancerne. W określonej normą klasyfikacji sejfy istnieją w I i II klasie odporności na włamanie, z kolei kasy pancerne – od II wzwyż.

To tyle.
Wiem, że zamiast odpowiedzieć na pytanie i rozwiać wątpliwości zagmatwałem temat. Ale takie są normy i nic ie poradzimy.
Pozostaje nam tylko kierować się zasadą im wyższa klasa tym lepszy sejf. Jeżeli nas stać to wybieramy wyższą klasę, pozdrawiam.